Witamy na oficjalnej stronie.
     
  Nawigacja

 


Aktualności
O mnie
WYBORY SAMORZĄDOWE 2018
Sufler Rock Festiwal
DZIAŁALNOŚĆ W RADZIE MIASTA PIEKARY ŚLĄSKIE 2014-2018
DZIAŁALNOŚĆ W RADZIE MIASTA PIEKARY ŚLĄSKIE 2010-2014
Tu... w Piekarach wczoraj i dziś
Akcja wywieś flagę
Działalność społeczna
Brzozowice-Kamień na fotografii
i w filmie
Galeria Fotografii
Piekary w obiektywie
Historia Podnoszenia Ciężarów
w Piekarach Śląskich
W mediach
Polecane strony
Polecane miejsca
Pasje-Budka Suflera
Kontakt
 
     
  O mnie
 

Witam serdecznie na mojej stronie.
Znajdziecie tu Państwo informacje o mnie a przede wszystkim o działalności społecznej, zainteresowaniach w tym m.in. polityka, fotografia, sport i... Budka Suflera. W dziale aktualności będę informował o wydarzeniach i bieżących interesujących sprawach. Zapraszam do odwiedzin poszczególnych działów.

Łukasz Ściebiorowski

 
     
     
  Historia Podnoszenia Ciężarów w Piekarach Śląskich
     
 

W roku 2012 klub GKS Andaluzja Brzozowice-Kamień będzie obchodził jubileusz 90-lecia istnienia. Jedną z sekcji sportowych klubu, obok piłki nożnej, jest podnoszenie ciężarów. Korzystając z uprzejmości Krzysztofa Turzańskiego i redakcji „Przeglądu Piekarskiego” na łamach tej gazety przedstawiam w kolejnych odcinkach historię tej dyscypliny w Piekarach Śląskich. Dla jednych może stanowić powrót do wspomnień, a dla innych garść nowych informacji związanych z historią sportu w naszym mieście. Zapraszam więc do lektury. Nadmienię tylko, że będzie to rozwinięcie tekstów, które przedstawiłem w 2002 roku w książce mojego i Jacka Skuty (GKS Andaluzja) autorstwa "85 lat GKS Andaluzja Brzozowice-Kamień w Piekarach Śląskich. Suplement 2002-2007" oraz jesienią 2009 roku w pracy zbiorowej „Z dziejów oraz współczesności kultury fizycznej i turystyki w Piekarach Śląskich”.


Cz. I - "Przegląd Piekarski" nr 75 Luty/Marzec 2010
Wprowadzenie i początki podnoszenia ciężarów w Piekarach Śląskich

Sport atletyczny na ziemiach polskich był mocno opóźniony w stosunku do Europy zachodniej. Tam ciężka atletyka - na które składały się zarówno podnoszenie ciężarów i zapasy - uprawiane były już w XVIII wieku. W Polsce dopiero na przełomie XIX i XX w. sporty te stały się szerzej popularne. Ważną rolę w rozwoju atletyki na ziemiach polskich jak i w Europie odegrały przedstawienia cyrkowe, prezentujące dwie formy: konkurencje siłowe i walki zapaśnicze. Przedstawienia takie szybko nabrały charakteru sportowego. W 1905 roku powstała Międzynarodowa Federacja Podnoszenia Ciężarów (Federation Internationale Halterophile – FIH), której bezpośrednim kontynuatorem jest obecna International Weightlifting Federation – IWF). Obecnie IWF skupia krajowe związki z 186 państw ze wszystkich kontynentów. Zrzesza też pięć federacji kontynentalnych – Europy (EWF), Azji (AWF), Afryki (WFA), Pan-Amerykańskiej (PAWF) i Oceanii (OWF).

W Bytomiu 23 października 1920 r powołano do życia Górnośląski Związek Ciężkiej Atletyki. Działania na Śląsku mocno zdopingowały działaczy w Warszawie, którzy rozpoczęli starania o utworzenie własnej organizacji, która kierowałaby działalnością sekcji atletycznych. Starania te 5 marca 1922 r. zostały uwieńczone sukcesem. Do życia powołano Polskie Towarzystwo Atletyczne. W wyniku różnych zawirowań historycznych, społecznych, a zwłaszcza działań wojennych, a także rozwoju ogólnego sportu następowały liczne zmiany struktur organizacji sportowych. Także dyscyplina podnoszenia ciężarów poddawana była różnym transformacjom na przestrzeni lat. Sytuacja zaczęła się krystalizować w roku 1956, kiedy to we wrześniu powstaje samodzielny Polski Związek Podnoszenia Ciężarów. Oczywiście sam charakter tej dyscypliny różnił się początkowo od tego co znamy dzisiaj czyli bojów rwania i podrzutu. Jeszcze w roku 1972 na Igrzyskach Olimpijskich w Montrealu dyscyplina ta składała się z trzech bojów, bowiem poza wcześniej wymienionymi zawodnicy zmagali się z wyciskaniem sztangi.

Polscy ciężarowcy pierwszy raz przystąpili do walki o olimpijskie medale w roku 1952 na igrzyskach w Helsinkach. Dotychczas stawali na podium 29 razy, a pierwszym medalem był brązowy przywieziony przez Mariana Zielińskiego w 1956 roku z Melbourne. Ostatnim olimpijskim sukcesem biało-czerwonych ciężarowców było drugie miejsce Szymona Kołeckiego w Pekinie.

Historia podnoszenia ciężarów na terenach administracyjnych obecnych Piekar Śląskich wiąże się przede wszystkim z Górniczym Klubem Sportowym Andaluzja. Ten klub właśnie od dziesięcioleci pielęgnuje tradycje tego sportu w mieście. Wszystko zaczęło się jednak w KS Orzeł Biały w Brzezinach Śląskich. W dostępnych materiałach, można natknąć się na różne informacje dotyczące dat rozpoczęcia działalności tego klubu. Z pracy Antoniego Steuera „Dzieje Ciężkiej Atletyki na Górnym Śląsku” wydanej przez Muzeum Historii Katowic, dowiadujemy się o pierwszym klubie atletycznym założonym w 1920 r. o nazwie „Zbyszko” Brzeziny Śląskie. Od 1923 przyjmuje on nazwę Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, od 1947 r. „Orzeł” Brzeziny Śląskie , od 1949 r. „Stal” Brzeziny Śląskie. Z innych źródeł jakimi jest m.in. praca Władysława Kotuchy na temat historii Brzezin Śląskich, dowiadujemy się o powstaniu Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” już w roku 1923. Sekcja podnoszenia ciężarów działa w klubie sportowym „Orzeł Biały” przy Zakładach Górniczo – Hutniczych „Orzeł Biały” od 1948 do połowy 1967 roku.

Pierwsze wzmianki prasowe o działalności tej sekcji pochodzą z roku 1951, kiedy to swoje sukcesy odnosili tacy zawodnicy jak: olimpijczyk z Helsinek z roku 1952 – Gerard Ścigała (ur. w 1926 r. w Brzezinach Śląskich.) czy Edmund Petrak. Klub ten występował w tym okresie pod nazwą „Stal” Brzeziny. Kilka lat później znowu klub przejął pierwotną nazwę „Orzeł Biały” - tak jak Kombinat Górniczo – Hutniczy „Orzeł Biały”, który przez lata sprawował patronat nad klubem. Warto wspomnieć o miejscu treningów ciężarowców. Dwa pomosty mieściły się w sali sportowej zwanej „Cokołówka”. Obecnie hala jest wykorzystywana przez sekcje gimnastyków sportowych. Z ciężarami w Orle wiążą się również m.in. takie nazwiska jak Otto Gajdzik i Joachim Ludyga. W późniejszych latach związali się ze sportem ciężarowym w Bytomiu.

Władysław Kotucha, w rysie historycznym poświęconym Brzezinom Śląskim, sekcje podnoszenia ciężarów w klubie „Orzeł Biały” wspomina krótko: Sekcja podnoszenia ciężarów działała w latach 1948-1968. Cieszyła się również dużą popularnością. Kilku jej członków zdobywało tytuły mistrzów Śląska. Wielu reprezentowało barwy narodowe. Z sekcji tej wyszedł olimpijczyk w Helsinkach i wielokrotny mistrz Polski – Gerard Ścigała.

Po dwudziestu latach chlubnej działalności sekcja ta podupadła, a poszczególni jej członkowie zasilili inne kluby ciężarowców (Piekary, Tarnowskie Góry).

W miejscu tych wspomnień dochodzimy do momentu przełomowego dla piekarskich ciężarów w owym okresie, bowiem w połowie roku 1967 ciężarowcom KS Orzeł Biały w Brzezinach Śląskich na skutek braku odpowiednich warunków treningowych groziło zawieszenie w działalności. Nie chcieli pogodzić się z tym jej członkowie i sympatycy. Działacz sportowy Werner Wyciślok przytacza fakt, że rozpoczęto żmudne interwencje u władz miejscowych i powiatowych. Dzięki usilnym staraniom panów Joachima Ludygi (trener), Gerarda Korusa (kierownik sekcji), Bernarda Gorola (kierownik drużyny) i czołowego zawodnika, kapitana drużyny Henryka Halamy, uzyskano, obietnicę utworzenia sekcji podnoszenia ciężarów. Od tego okresu do dziś, nieprzerwanie historia piekarskich ciężarów będzie się wiązać z Górniczym Klubem Sportowym Andaluzja Brzozowice-Kamień. Ówczesne kierownictwo klubu postanowiło otoczyć sztangistów z Orła opieką, stworzyć w miarę jak najlepsze warunki rozwoju.

Na pierwszym zebraniu Zarządu GKS Andaluzja w 1968 roku, Prezes Klubu mgr inż. Eugeniusz Paściak zasygnalizował powstanie w klubie nowej sekcji. Powołana została ona do życia w kwietniu 1968 roku. Piętnastoosobowa grupa ciężarowców rozpoczęła treningi w Brzezinach Śląskich w baraku, który wcześniej pełnił funkcję domu górnika. Budynek nie był przystosowany do tego typu działalności. Dużą pomocą przy zakupie potrzebnego i taniego sprzętu oraz przy urządzaniu pomieszczeń do ćwiczeń służył Tadeusz Psiuk – trener KKS Śląsk Tarnowskie Góry (do dziś związany z podnoszeniem ciężarów, obecnie jako Prezes Śląskiego Związku Podnoszenia Ciężarów). Większość zawodników przeszła do pracy w KWK Andaluzja, a trener otrzymał stały etat w klubie. Tak początki podnoszenia ciężarów w Andaluzji wspomina, przytaczany wcześniej Werner Wyciślok.
Do startów o punkty przystąpili ciężarowcy pod opieką trenerską Joachima Ludygi i kierownictwem sekcji Gerarda Korusa. Już po roku startów w klasie „B” awansują do klasy „A”, by w roku następnym powtórzyć sukces i awansować do ligi okręgowej. Uzyskiwano coraz lepsze wyniki na różnych zawodach. Istniały jednak drobne nieporozumienia pomiędzy kierownictwem sekcji a zarządem. Wynikało to być może z faktu, że cała działalność organizacyjno-administracyjna klubu odbywała się w pawilonie przy stadionie GKS-u w Brzozowicach-Kamieniu, natomiast baza sekcji była w Brzezinach Śl. Takie usytuowanie ciężarowców w organizacji klubu jeszcze wielokrotnie w dziejach przyczyniało się do konfliktów na linii sztangiści – zarząd. Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że nie brakowało nigdy ludzi dobrej woli, dzięki którym do dziś możemy obserwować piekarskich sztangistów w akcji. Wracając do początków rozwoju omawianej dyscypliny odnotujmy, że w 1969 roku Henryk Halama ukończył kurs instruktora PC, a w 1971 został pierwszym trenerem sekcji. W 1973 roku wybrano stałego opiekuna sekcji z ramienia zarządu. Dzięki temu atmosfera w klubie wróciła do normy co tylko wzmogło chęć rywalizacji ciężarowców na pomostach.

Cz. II - "Przegląd Piekarski" nr 76 Kwiecień 2010
Rozwój ciężarów w GKS Andaluzja i epoka trenera Henryka Halamy

Po trzech latach działalności sekcji nastąpiła zmiana na stanowisku trenera. Miejsce Joachima Ludygi zajął najstarszy stażem, cieszący się w pełni szacunkiem i uznaniem u pozostałych zawodników instruktor podnoszenia ciężarów Henryk Halama. Przyniosło to efekt w postaci ponownego awansu drużyny do ligi okręgowej i w roku 1971 zajęła w niej miejsce trzecie. Zawodnicy Andaluzji startowali już również w indywidualnych Mistrzostwach Śląska Juniorów i Seniorów a także w Mistrzostwach Polski Juniorów w których wystąpił Henryk Kulik. W drużynie, która wywalczyła awans do ligi okręgowej startowali: Banasik Józef (waga lekkociężka, rocznik 1946); Czaja Bernard (średnia, 1953); Halama Henryk (lekka, 1946); Idzik Jan (lekka, 1946); Kulik Henryk (piórkowa, 1952); Mularczyk Jan (ciężka, 1953); Nowak Antoni (półciężka, 1952); Piwko Andrzej (kogucia, 1956); Targosz Włodzimierz (średnia, 1946); Jan Zajdel (musza, 1946). W monografii klubowej z okazji 50 lat GKS Andaluzja można znaleźć takie o to podsumowanie tego okresu: „drużyna ciężarowców Andaluzji to zawodnicy doświadczeni, a wśród nich spora grupa młodych chłopców, którzy godnie zastępować będą swoich poprzedników (...).”

Prawie całe lata 70-te i początek 80-tych to okres pracy trenerskiej Henryka Halamy, który w znacznym stopniu wyznaczył kierunki i rozwój piekarskich ciężarów. W latach 1972-1974 do pomocy ma kierownika sekcji Bernarda Gorola, który w 1975 zastąpiony został przez Wincentego Hajdę, któremu losy sekcji, mimo, że funkcyjnie nie jest już związany z klubem, do dzisiaj nie są obojętne. W 1975 roku trener Henryk Halama w pracy szkoleniowej może już liczyć na doskonałego zawodnika Edmunda Petraka (urodzony we Francji a do Polski przyjechał wraz z rodzicami w 1947 roku), który zostaje właśnie asystentem trenera. Ciekawostką niech będzie fakt, że jeszcze kilka lat temu, Pan Edmund odwiedzał siłownie Andaluzji na Osiedlu Wieczorka przy MOSiR i wykonywał ćwiczenia siłowe. (W trakcie opracowywania tekstu w marcu b. r. - dotarła do nas smutna wiadomość, o śmierci Edmunda Petraka, który mieszkał przez długie lata na Osiedlu Wieczorka. W pamięci kibiców i zawodników Andaluzji pozostanie jako wybitny zawodnik i bardzo sympatyczna, pełna życzliwości osoba). Podobne wspomnienia wiążą się z osobą Włodzimierza Targosza, który również po zakończeniu kariery sportowej nie zapomniał o swoich czasach w Andaluzji, często odwiedzając siłownie w Brzezinach, zwłaszcza w latach 90-tych. Przekazywał nieraz uwagi młodszym sztangistom co z wielką pokorą przyjmowali, tak jak i opowieści o czasach dla większości już wtedy historycznych w podnoszeniu ciężarów. Tym wizytom Pana Włodzimierza zawsze towarzyszył (a zdarza się to jeszcze i obecnie) jego okrzyk na powitanie, okrzyk, który przeszedł już do klubowej legendy: cześć kadra!

Całe lata 70-te jak i późniejsze to również liczne starty w rozgrywkach juniorów, zarówno drużynowych jak i indywidualnych. Na samo opisywanie tych imprez i udziału w nich piekarskich młodych sztangistów można by poświęcić wiele miejsca. Pozwolę sobie więc na subiektywne przybliżenie tylko niektórych z nich.

W roku 1976 Mistrzem Śląska Seniorów w wadze koguciej został J. Goniwiecha, a vice-mistrzem w piórkowej – wychowanek klubu Grzegorz Śmieszek, który z licznymi sukcesami w barwach Andaluzji startował w latach następnych jeszcze wielokrotnie.[1] W roku 1982 został nawet powołany do kadry narodowej seniorów. W roku 1979 drużyna juniorów do lat 20-tu zdobyła 4-te miejsce na 18-cie startujących drużyn z wynikiem 6412 pkt. Rok 1980 przynosi zwycięstwo Grzegorza Śmieszka w Mistrzostwach Śląska Seniorów w wadze 67,5 kg. Rok później w tej samej kat. wagowej zawodnik ten na Mistrzostwach Polski Seniorów zajął 5-te miejsce.

Osobną historię w tym okresie miały występy tzw. pierwszej drużyny, która w sezonie 1976 uzyskała upragniony awans do drugiej ligi państwowej i w pierwszym sezonie w trzech rzutach zdobyła 10809 pkt. co dało 24-te miejsce na 32 startujące drużyny. Drugą ligę niestety Andaluzja musiała opuścić kiedy to w sezonie 1978 zajęła 32-ie miejsce pomimo chęci i starania trenerów Halamy i Petraka. Po roku przerwy szczęśliwie GKS powraca do grona II-ligowców, a rok 1980 udowadnia, że drużynę stać na II ligę gdzie zadomawia się ona już na dobre, chociaż oczywiście już wkrótce miało się okazać, że aspiracje działaczy, trenerów jak i samych zawodników sięgają wyżej.


Cz. III - "Przegląd Piekarski" nr 77 Maj 2010
Czas awansu

Kolejną ważną epoką w piekarskich ciężarach jest obecność w klubie jako trenera Antoniego Nawrata. Z funkcji pierwszego trenera odszedł bowiem wspaniały długoletni zawodnik Henryk Halama. Jego miejsce w 1983 roku zajmuje właśnie dr Antoni Nawrat, kierownikiem sekcji zostaje Bernard Bartkowiak a drużyny Jan Zajdel. Nowy trener postawił sobie za zadanie zmianę dotychczasowych metod treningowych i zmiany świadomości zawodników do startu w zawodach. Dostał wsparcie od ówczesnego dyrektora kopalni Andaluzja mgr inż. Mariana Janowskiego, który bardzo przychylnie nastawiony był do sportu i nie stronił od pomocy klubowi.

Zwiększył wymagania i nie wszyscy wytrzymali tempa, lecz w ogólnym rozrachunku drużyna stabilizowała się i w końcowej klasyfikacji drugiej ligi znalazła się w sezonie 83 w środku tabeli.

W drugim roku pracy Antoniego Nawrata do drużyny trafiają nowi zawodnicy, którzy mają pomóc w walce o awans ligowy. W klubie pojawiają się więc: Arkadiusz Bojarowski – utytułowany zawodnik, który karierę sportową zaczynał w Łomży, następnie w KS Stoczniowiec Gdańsk; Henryk Dziubek trafia do Piekar z KKS Śląsk Tarnowskie Góry po odbyciu wcześniej służby wojskowej we Flocie Gdynia i Orle Łódź.

Osobne miejsce należy poświęcić trzeciemu zawodnikowi, który przybył do górniczego klubu. Jest nim Marek Tokarz – zawodnik Stara Starachowice, wtedy już medalista Mistrzostw Polski Juniorów, reprezentant WKS Legia Warszawa (odbywał tam dwuletnią służbę wojskową). Jest jednym z niewielu zawodników w historii całego GKS Andaluzja, a nawet w historii polskich ciężarów, który przez 25 lat aktywnie reprezentuje barwy klubowe startując na pomostach całego kraju jak i efektywnie wspiera pierwszego trenera w sportowym wychowaniu młodzieży, przez którą jest bardzo lubiany i szanowany. Wyprzedzając opisywane fakty, wspomnę, że Tokarz jeszcze w roku 2009 zdobywa na Mistrzostwach Śląska Seniorów srebrny medal!

Wkrótce do „Andaluzji” dołącza również inny wychowanek „Stara” Starachowice, a mianowicie Jacek Mazur, wypatrzony przez trenera Nawrata pod koniec sezonu 1984 w Cetniewie podczas Młodzieżowych Mistrzostw Polski. W wywiadzie dla „Trybuny Górniczej” w 2006 roku tak wspominał swoje przyjście do Andaluzji: To była pierwsza liga (klub Marynarki Wojennej w Gdyni, gdzie trenował w czasie służby wojskowej – przyp. Ł.Ś.), nie tam żadna wojewódzka. Szło dobrze, toteż zaraz po wyjściu do cywila otrzymałem intratną propozycję przejścia do liczącego się wówczas klubu sportowego „Andaluzja”, sponsorowanego przez piekarską kopalnię. Powiedzieli mi krótko, jedziesz na Śląsk, zobaczysz, jak tam fajnie jest. Pojechałem i nie żałuję”.

Do pracy z młodzieżą zatrudniony został w roku 1984 młody trener Roman Wanot, odpowiedzialny od tego momentu za nabór i szkolenie najmłodszych zawodników. Był to dla niego okres zdobywania doświadczeń trenerskich, które zaowocowały zwłaszcza podczas pracy szkoleniowej w Górniku Siemianowice, gdzie odszedł w roku 1986. Do dnia dzisiejszego pozostał jednak życzliwy wobec Andaluzji, której jest częstym gościem czy to jako obecny sędzia międzynarodowy podnoszenia ciężarów, czy też jako Vice-prezes Śląskiego Związku Podnoszenia Ciężarów.

Wraz z zintensyfikowaniem działań w klubie na rzecz awansu do I ligi państwowej, ów awans nastąpił kiedy to na koniec sezonu 1985 drużyna w składzie: Grzegorz Śmieszek, Marek Tokarz, Arkadiusz Bojarowski, Józef Wilczak, Marek Kaczmarek, Mirosław Pytlak, Jacek Mazur, Zbigniew Podsiadło zajęła w drugiej lidze miejsce tuż za zwycięzcami WLSK Siedlce. Spełniło się więc wieloletnie marzenie wszystkich zawodników, działaczy.

W I lidze sztangiści GKS występowali tylko przez dwa sezony. W roku 1987 nie udało się utrzymać pozycji, która gwarantowałaby pozostanie wśród najlepszych. Duży wpływ miało na to odejście w marcu 1987 roku trenera Antoniego Nawrata. Obowiązki jego na krótki okres przejął Mirosław Pytlak a po nim jeszcze w tym samym roku Bogusław Dziki (wcześniej w „Góralu” Żywiec). Kierownikiem sekcji zostaje Jerzy Surowczyk – działacz, oddany sportowi ciężarowemu od wielu lat, były prezes Śląskiego Związku Podnoszenia Ciężarów, członek PZPC oraz sędzia klasy międzynarodowej. Funkcję kierownika drużyny przyjmuje Grzegorz Śmieszek, kończący właśnie karierę sportową z powodu kontuzji, która wykluczyła go z dalszego podnoszenia ciężarów. Objęcie tej funkcji bazowało na dużym doświadczeniu, gdyż Grzegorz Śmieszek związany był z podnoszeniem ciężarów w Piekarach od 1974 roku. Na swoim koncie ma m.in. tytuły: Mistrza Polski juniorów CRZZ do lat 20 w Elblągu w wadze lekkiej wynikiem 247,5 kg w roku 1978 oraz vice-mistrza Polski do lat 23 w Tarnowskich Górach w wadze lekkiej wynikiem 282,5 kg w 1981 roku. W tym samym roku uzyskał krajową mistrzowską klasę sportową. Do dziś, jako mieszkańca Piekar, w kręgu jego zainteresowań pozostają poczynania jego następców w podnoszeniu ciężarów.

Wracając do osoby trenera, dodam, że historia lubi robić niespodzianki i w czasie przygotowań materiałów do tego tekstu miałem wielką przyjemność spotkać Antoniego Nawrata, który był gościem corocznego turnieju im. Czesława Białasa, odbywającego się wówczas 13 czerwca 2009 roku w Katowicach-Szopienicach. W krótkiej rozmowie wspomniał czas spędzony w Andaluzji, dyrekcję kopalni jak i prezesów oraz okres ciężkich ale efektywnych treningów jego podopiecznych. Antoni Nawrat po latach przerwy powrócił do funkcji szkoleniowych i przez krótki okres współpracował z sekcją podnoszenia ciężarów MOSiR Łaziska


Cz. IV - "Przegląd Piekarski" - nr 78 Lipiec-sierpień 2010
Zmagania nie tylko ze sztangą

Z historią ciężarowców Andaluzji w drugiej połowie lat 80-tych wiążą się również starty zawodników podczas zawodów rozgrywanych w Piekarach Śląskich. Imprezy te na długo pozostały w pamięci kibiców. Do dziś wspominają ich wzorcową wręcz organizacje na kopalnianej cechowni przy dużym udziale ówczesnych władz kopalni w tym dyrektora Henryka Pyki. Zawodników do boju zagrzewała nawet kopalniana orkiestra. W roku 1986 zorganizowano trzeci rzut pierwszej ligi (startowały: „Lublinianka” Lublin, „Górnik” Polkowice, „Górnik” Czerwionka i GKS „Andaluzja”) a dwa lata później pierwszą rundę drugiej ligi (z udziałem: „Orła Łódź, „Okęcie” Warszawa, „Zagłębie” Wałbrzych i GKS „Andaluzja”).

Czas pracy trenera Bogusława Dzikiego w „Andaluzji” nie trwał długo, bowiem w roku 1989 opuszcza on klub, która traci w ten sposób nie tylko bardzo dobrego fachowca, ale i człowieka mocno zaangażowanego w życie ciężarów w klubie.

Funkcję pierwszego trenera drużyny przejął Jan Idzik, który zastaje drużynę w pierwszej lidze państwowej w sezonie 89 w której startowali: Tokarz Marek, Mazur Jacek, Bojarowski Arkadiusz, Bugała Sławomir, Różycki Jarosław, Dziubek Henryk.

Wraz z odejściem trenera Dzikiego drużynę opuściło kilku zawodników: bracia Przybyłkowie, Wilczak, Rzepkowski, Bryła. Miało to duży wpływ na to, że znów nie udało się utrzymać pierwszej ligi na dłużej w Piekarach. Wkrótce ciężarowcy mieli zmierzyć się również nie tylko z kilogramami na pomoście ale i licznymi problemami, które zaczęły dotykać kluby sportowe w okresie przemian politycznych i społecznych w Polsce na początku lat 90-tych. Zmierzyły się z tym również śląskie ciężary. Jeszcze w roku 1993 w gazecie „Sport Śląski” można było wyczytać: Na szczęście dla zahartowanych w bojach działaczy klubowych kłopoty to chleb powszedni. Dowodzi tego region katowicki, który co prawda, nie ma tak wielkiego znaczenia jak w przeszłości, ale za sprawą coraz skuteczniejszej pracy z młodzieżą, jest perspektywa częściowego przynajmniej odzyskania dawnych pozycji. Zdaniem prezesa Śląskiego Związku Podnoszenia Ciężarów – Gerarda Trzensimiecha, wręcz doskonale pracuje się w takich klubach jak HKS Szopienice, Andaluzja Brzozowice (Piekary Śląskie), czy w Unii Racibórz. Pojawiło się tam bardzo wielu utalentowanych zawodników, którzy w przyszłości powinni odnosić sukcesy nie tylko na krajowych, lecz również zagranicznych arenach(...).

W tych niełatwych czasach próbowali odnaleźć się piekarscy sztangiści. Pojawili się młodzieżowcy: Morawiec Adrian, Anioł Krystian, Franielczyk Adam, Lapok Ryszard i Damian Idzik. Dwóch ostatnich związało się z sekcją na następne lata, odnosząc liczne sukcesy w Mistrzostwach Śląska i Polski a także aktywnie wspierając pierwszą drużynę, która w latach 1990-1993 gościła wśród drugoligowców. Corocznie zawodnicy Andaluzji przywozili medale z Mistrzostw Śląska różnych kategorii wiekowych, choćby wspomnieć tylko pierwsze miejsce Krystiana Anioła – kat. 60 kg na Mistrzostwach Śląska Młodzieży w Szopienicach (1989 rok) i drugie miejsce w Mistrzostwach Polski do lat 16-tu Damiana Idzika.

Juniorzy mieli również możliwość wykazania się w zawodach drużynowych i tak w latach 1990-1995 Andaluzja w lidze juniorów do lat 18-tu i 20-tu zajmowała czołowe miejsca. Pojawiali się w tych rozgrywkach w sezonach 1989-1992 m.in. tacy zawodnicy jak: Idzik Tomasz, Książek Jan, Anioł Krystian, Lapok Ryszard, Morawiec Dariusz, Zoleński Damian, Różycki Jarosław, Bieniek Janusz, Stanowski Zbigniew, Todrzak Marek, Czech Stanisław, Gołąbek Stanisław, Sroka Daniel, Obrzud Krzysztof, Winkler Janusz, Tomaszewski Łukasz, bracia Mielczarek Dariusz i Zbigniew, Ściebiorowski Marcin. Wielu z nich jeszcze przez następne lata reprezentowało barwy Andaluzji i zmagało się ze sztangą o czym przeczytacie Państwo w kolejnych częściach.

Cz. V – „Przegląd Piekarski” nr 79 Wrzesień 2010

Medale juniorów

W roku 1992 kierownika sekcji Grzegorza Śmieszka zastępuje Henryk Dziubek - dotychczasowy kierownik I drużyny w której okresie 1990-1993 występowali: Marek Tokarz, Jacek Mazur, Arkadiusz Bojarowski, Tomasz Idzik, Damian Idzik, Jarosław Różycki, Janusz Winkler, Ryszard Lapok, Mariusz Rybok, Robert Jaksik (wypożyczony z KS Odra Miasteczko Śląskie), Dariusz Szymański, Krzysztof Obrzud. i Waldemar Lipiński, który do Andaluzji trafił z KKS Śląsk Tarnowskie Góry. Z tego składu do dnia dzisiejszego występuje jeszcze aktywnie właśnie Lipiński oraz po kilku latach nieobecności Szymański.

Istotnym wydarzeniem dla dalszych losów GKS „Andaluzja” było objęcie w 1991 roku przez Jacka Mazura funkcji trenera drużyny juniorów, wspomagając tym pierwszego trenera Jana Idzika. Młody trener dzięki swojej charyzmie i temu, że sam jeszcze startował, przyciąga wkrótce na siłownie liczne grono młodych zawodników, którzy przez następne kilka lat w głównej mierze decydowali o sile juniorskiej „Andaluzji”, takich jak: Grzegorz Manowski, Tomasz Toma, Leszek Morawski, Sebastian Bombała, a także w następnych latach: Przemysław Krysiak, Artur Sokoła, Artur Droździk, Robert Kotała, Piotr Rojek, Adam Maruszczyk, Marcin Franiel, Piotr Wawszczak, Krzyszof Bukarz, Mariusz Sołoma, Piotr Maleciński, Barbara Krysiak oraz Artur Borecki i inni. Spośród wymienionych nieprzerwanie do dnia dzisiejszego z klubem jako zawodnik związany jest Artur Borecki, a debiutował na zawodach jako trzynastolatek w 1994 r w Siemianowicach Śląskich. Od 2006 roku pełni też funkcje członka komisji rewizyjnej GKS „Andaluzja”.

W latach 90-tych reprezentanci Andaluzji, zarówno wychowankowie trenera Jana Idzika, jak i Jacka Mazura, praktycznie na każdych zawodach rangi Mistrzostw Śląska różnych grup wiekowych zajmowali czołowe lokaty. Z pierwszych sukcesów swoich wychowanków Jacek Mazur mógł cieszyć się już 5 czerwca 1993 roku. Tego dnia w Żywcu podczas Mistrzostw Śląska Juniorów do lat 16-tu Grzegorz Manowski w kat. 59 kg. zajął drugie miejsce. Takie same miejsce w kat. 50 kg. przypadło Łukaszowi Ściebiorowskiemu. Zwycięzcami obu kategorii byli bracia Borak („Góral” Żywiec), którzy wtedy w ciężarach stanowili prawdziwą potęgę.

Spośród licznych zawodów na które wyjeżdżają zawodnicy są też takie, które z różnych powodów głęboko pozostają w pamięci kibiców. Do dziś w klubie wspomina się Indywidualne Mistrzostwa Śląska w Żywcu rozegrane 8 października 1994 r. na które udał się pełny autokar zawodników i kibiców Andaluzji. Udane indywidualne starty zawodników sprawiły, że łącznie drużyna zajęła I miejsce, a w trakcie dekoracji zwycięzców w hali powiewała zielono-czarna flaga i słychać było triumfalne okrzyki: Andaluzja, Andaluzja! Pozostali zawodnicy jak i organizatorzy z uznaniem oglądali widowisko stworzone przez sympatyków ciężarów. Dziś tego w tym miejscu powtórzyć się nie da, bowiem od wielu lat Góral Żywiec nie organizuje już zawodów.
Trenerzy marzą oczywiście też o tym, by jego podopieczni przywozili medale z Mistrzostw Polski. Piekarzanie i tu nie zawodzili. Złoty medal w rwaniu i brązowy w dwuboju zdobył Krzysztof Obrzud podczas Mistrzostw Polski Juniorów do lat-18-tu. Damian Idzik z tych zawodów przywiózł brąz za dwubój (kat. 70 kg). W maju 1994 roku srebro za rwanie wywalczył Waldemar Lipiński w trakcie Mistrzostw Polski Seniorów w Tarnowskich Górach. W Ciechanowie 23.04.1995 roku Obrzud uplasował się na 3 miejscu Mistrzostw Polski Juniorów do lat 20-tu w Ciechanowie. Takie samo miejsce wywalczył rok później na Mistrzostwach Polski do lat 23 w Warszawie. Wiele radości jak i kibicom dostarczył utalentowany junior Andaluzji Krzysztof Bukarz. W trakcie pierwszych treningów można było już zaobserwować jego bardzo dobre warunki fizyczne do dźwigania ciężarów. Skorzystał z tego Krzysztof i po przeszło dwóch latach intensywnych treningów przywiózł dla Andaluzji z Mistrzostw Polski Juniorów do lat 16 w Sanoku 5.04.1997 złote medale za rwanie, podrzut i dwubój. Sukces ten został dostrzeżony w mieście i na wniosek Przewodniczącego Rady Miasta Piekary Śląskie Grzegorza Gowarzewskiego został laureatem stypendium dla najzdolniejszych uczniów Piekar Śląskich.

Cz. VI - "Ponowny awans"

Zmagania ze sztangą, zwłaszcza w ostatnich kilkunastu latach, podjęły również kobiety. Jedną z pierwszych, które wspominamy w Andaluzji, była Barbara Krysiak. Zaciekawiona tym co robi na siłowni jej brat Przemek w roku 1995 przyszła na jeden z treningów i została na kilkanaście miesięcy. Brała nawet aktywny udział w zawodach podnoszenia ciężarów, a w swoim debiucie podczas Turnieju Solidarności 25.11.1995 roku w siłowni w Brzezinach Śl. wyrwała sztangę o wadze 35 kg i podrzuciła 42,5 kg. Jak się później okazało, nie była to ostatnia kobieta w naszej sekcji a jedna z nich Sandra Spyra zaczęła odnosić nawet sukcesy na pomostach krajowych jak i zagranicznych. Powrócę do nich szerzej w kolejnych częściach cyklu.
Istotne wydarzenie dla dalszych losów sekcji podnoszenia ciężarów opisuje Jacek Mazur w jubileuszowej książce wydanej w 2002 roku z okazji 80-lecia GKS Andaluzja.
„W połowie roku 1994 niespodziewanie odwiedza siłownię vice-przewodniczący NSZZ Solidarność KWK Andaluzja pan Wilhelm Szołtysik. Jego ciekawość nie miała granic. Pytał o wszystko trenera Mazura, o stroje treningowe, o stroje startowe, o zawody i jak nam się w ogóle w tych Brzezinach powodzi. Z kondycją finansową było bardzo krucho, a stroje treningowe i startowe nie wyglądały za bogato. Na nowy sprzęt, dresy i koszulki nie musieliśmy długo czekać. Późniejsze spotkanie kierownictwa sekcji i przedstawicieli NSZZ Solidarność przekształciło się w bardzo dużą przyjaźń między związkiem a sekcją.
Współpracę z sekcją z ramienia NSZZ Solidarność kontynuował już Stefan Rabstein. Wspierał finansowo i organizacyjnie ciężary. W każdej wolnej chwili wyjeżdżał na zawody i następnie skrzętnie opisywał rezultaty w pisemku kopalnianym „Andaluzja”. Nie odmówił też pomocy, gdy w styczniu roku 1997 został poproszony o objęcie funkcji kierownika sekcji. Stało się to koniecznością, gdyż dwa dni przed wigilią w 1996 roku zmarł dotychczasowy opiekun sekcji, a wcześniej zawodnik, Henryk Dziubek.
Drużynowo „Andaluzja” odnotowała sukces w roku 1994, kiedy to wywalczono ponownie awans do I ligi. Po czterech rzutach na koniec sezonu 1993 ciężarowcy zajęli w II lidze 4 miejsce, jednak dwie drużyny pierwszoligowe wycofały się z rozgrywek i tym sposobem Marek Tokarz i Jacek Mazur trzeci raz z „Andaluzją” awansowali do grona najlepszych zespołów klubowych w kraju. „Życie Górnośląskie” relacjonowało: „Nie wykluczone, że sztangiści „Andaluzji” Brzozowice dokooptowani zostaną do I ligi. Przyczyną takiej to decyzji Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów jest wycofanie się z rozgrywek „Górnika” Czerwionka i Lublinianki. Miejsce tychże zespołów w ekstraklasie miała by zająć „Andaluzja” i „Okęcie” Warszawa.” W następnym sezonie w startach pierwszoligowych oprócz wymienionej dwójki oglądaliśmy więc: Ryszarda Lapoka, Mariusza Ryboka, Krzysztofa Obrzuda, Dariusza Szymańskiego, Mariusza Sołome i Damiana Idzika. Po czterech rundach okazało się niestety, że drużyny z pierwszej ligi są za silne dla GKS i rok 1995 sekcja znów zaczyna w rzeczywistości drugiej ligi. Niestety do dnia dzisiejszego nie udało się ciężarowcom Andaluzji rozgrywkach Drużynowych Mistrzostw Polski powrócić do grona pierwszoligowców. Niewątpliwie taki awans w najbliższej przyszłości okazałby się dużym sukcesem klubu i jeśli tylko warunki finansowe i organizacyjne na to pozwolą taki cel będzie postawiony

Cz. VII –"Poza Brzezinami Śląskimi – czyli przeprowadzka"

Ciężarowcy GKS „Andaluzja” od początku trenowali w siłowni w Brzezinach Śl. w hali przy ul. Kusocińskiego i do roku 1998 można powiedzieć był to ich drugi dom. W tym miejscu przeprowadzono jednak ostatni trening 4 lutego 1998 roku, bowiem w wyniku różnych decyzji, nie do końca zależnych od władz sekcji, zawodnicy zmuszeni zostali by opuścić pomieszczenia w Brzezinach. Z pomocą przyszedł piekarski MOSiR i ówczesny dyrektor Jerzy Lange, który udostępnił pomieszczenia przy basenie na Osiedlu Wieczorka. Po zaadaptowaniu ich na potrzeby ciężarowców już kilka dni później - 11 lutego rozpoczęliśmy ponownie treningi. Oczywiście zawodnicy musieli przyzwyczaić się do nowego miejsca, poza tym „nowa” siłownia pozbawiona była takich luksusów jak te które mieliśmy w Brzezinach czyli: sauny, dwóch sal treningowych, a nawet drabinek do ogólnorozwoju. W tym całym zamieszaniu była jednak radość, że w ogóle mamy gdzie trenować. Można też dostrzec pozytywny aspekt owej przeprowadzki, bowiem otwarliśmy się na nowe środowiska młodzieży głównie z Osiedla Wieczorka i centrum Piekar, która teraz miała do nas bliżej, zwłaszcza latem, gdy czynny był basen i jakby przy okazji pobytu nad wodą, wielu ciekawych zaglądało na siłownię. Część z nich została na dłużej przy sztandze. Pierwszymi zawodami po zmianach były Mistrzostwa Śląska Juniorów do lat 18-tu, które odbyły się w Szopienicach 22 lutego 1998 r. Okazało się, że siłacze piekarscy nie stracili swojej mocy i Krzysztof Bukarz z wynikiem 142,5 kg. (65 kg. w rwaniu i 77,5 kg. w podrzucie) w dwuboju w kat. 50 kg. zajął pierwsze miejsce. Taką samą pozycję w kat. 73 kg. zajął Artur Borecki wyrywając sztangę o wadze 90 kg. i podrzucając 115 kg., a czwarte miejsce zajął Łukasz Ściebiorowski w kat. 62 kg. (65 kg. w rwaniu i 87,5 kg. w podrzucie). W Mistrzostwach Polski do lat 23 w roku 1998 uczestniczyli w Bydgoszczy Mariusz Sołoma i Dariusz Mielczarek (zajęli dalsze miejsca). W Mistrzostwach Polski Seniorów w Ciechanowie reprezentant Andaluzji Krzysztof Obrzud zajął miejsce 9-te w kat. 65 kg.
W Mistrzostwach Polski Weteranów w Jarocinie wystartował Jacek Mazur i w kat. 105 kg. zwyciężył i zdobył swój pierwszy tytuł Mistrza Polski. W tym samym roku podczas zawodów podnoszenia ciężarów zadebiutował syn trenera Adrian Mazur.
Po wielu latach spędzonych w GKS „Andaluzja” jako zawodnik i po ostatnich dziesięciu latach pełnienia funkcji pierwszego trenera z klubem pożegnał się z początkiem 1999 roku Jan Idzik. Wychował wielu zawodników i przeprowadził drużynę przez trudny okres, zwłaszcza pierwszej połowy lat 90-tych. Pierwszą drużynę przejmuje dotychczasowy trener juniorów, kierownikiem sekcji pozostaje nadal Stefan Rabstein.

Cz. VIII – „Juniorka w Mistrzostwach Polski”


Wiele powodów do zadowolenia środowisku ciężarowców jak i kibiców dostarczył jako zawodnik Jacek Mazur, który w roku 1999 najpierw w Mistrzostwach Polski Weteranów wywalczył złoty medal w kat. 105 kg z wynikiem 315 kg w dwuboju (również Marek Tokarz zwyciężył w wadze 69 kg z wynikiem 235 kg w dwuboju), a następnie z Mistrzostw Europy Weteranów w miejscowości Kazincbarcika (Węgry) przywiózł medal srebrny (w rwaniu ustanawiając rekord świata – 140 kg). Największy sukces zawodnik ten osiągnął jednak w Szkocji, gdzie wystartował  w Mistrzostwach Świata Weteranów w wadze 105 kg. Z wynikiem 312,5 kg w dwuboju i po zaciętej walce z zawodnikiem Rosji Siergiejem Gorszkowem zdobywa złoty medal.
Dekadę lat 90-tych Andaluzja kończyła równie udanymi startami. W Mistrzostwach Polski Juniorów do lat 16 w Więcborku Adrian Mazur w kat. 56 kg zdobył brązowy medal w podrzucie i piąte miejsce w dwuboju a  w lidze juniorów do lat 20 w sezonie 2000 po trzech rundach drużyna Andaluzji uplasowała się na trzecim miejscu.
Wspomniana została wcześniej juniorka Andaluzji Barbara Krysiak (Machula) – kilka lat później po niej pojawiły się kolejne dziewczyny w siłowni. „Ciężarówki” jak potocznie o nich mówiono i jak pisała prasa powoli ale konsekwentnie zaczęły dorównywać osiągnięciom mężczyzn. W roku 2003 w „Dzienniku Zachodnim” można było przeczytać: Pierwsza dziewczyna pojawiła się na treningach ciężarowców dziesięć lat temu. Barbara Krysiak była mistrzynią Śląska do lat 16. Niestety po skończeniu szkoły średniej, zakończyła karierę. – Ale tak naprawdę, to dziewczyny pojawiły się u nas trzy lata temu – mówi trener Mazur. – Obecnie trenuje ich pięć, Monika Wylężek, Alicja Blochel, Monika Licznerska, Anna Dziwis i Iwona Musielak.
W roku 2001 Monika Wylężek wzięła już udział w Mistrzostwach Polski Juniorów do lat 16 w Mroczy. Zajęła w kat. 53 kg punktowane 8 miejsce, a w tych samych zawodach Adrian Mazur w kat. wagowej 62 kg zdobył srebrny medal w podrzucie i 4 miejsce w dwuboju. Monika w wywiadzie dla „Dziennika Zachodniego w Piekarach” tak wspominała ten start:Kiedy pierwszy raz pojechałam na Mistrzostwa Polski, przeżyłam chwile grozy. Kiedy zobaczyłam kamerę Eurosportu, nogi się pode mną ugięły. Myślałam tylko o tym, że jak się nie uda, to będzie straszny wstyd. Do końca życia nie wyszłabym z domu. Zajęłam ósme miejsce, więc nie było tak źle.

Cz. IX –„Przegląd Piekarski” nr 83 Grudzień 2010
Medale Mistrzostw Polski

Opisując kolejne lata historii podnoszenia ciężarów w Piekarach Śląskich znów mogę nawiązać do sukcesów ciężarowców na arenach krajowych. Podczas Mistrzostw Polski juniorów do lat 16 Andaluzja była reprezentowana z sukcesami m.in. przez Radosława Czechowicza (kat. +85 kg, 3 miejsce i brązowy medal za 207,5 kg w dwuboju i srebrny za rwanie).
Obok licznych startów w mistrzostwach Śląska, makroregionu, turniejach, ligach drużynowych piekarscy ciężarowcy z sukcesami pojawiali się również na Ogólnopolskich Olimpiadach Młodzieży. W roku 2002 taki finał odbył się w dniach 4-5.05 w Zielonej Górze gdzie na podium stanął Adrian Mazur zajmując III miejsce (kat. 62 kg) z wynikiem 215 kg.
            Osiągnięć indywidualnych nie brakowało więc, jednak nie można zapomnieć o rozgrywkach drużynowych gdzie w omawianym okresie w latach 1997-2003 występowali w startach w Drużynowych Mistrzostwach Śląska juniorów do lat 20: Krzysztof Bukarz, Marcin Franiel, Artur Borecki, Piotr Wawszczak, Mariusz Nadolny, Grzegorz Szeja, Mariusz Pawlikowski, Adrian Mazur, Marcin Lapok, Łukasz Krzempek, Błażej Gałbas, Przemysław Woronow, Zbigniew Moskal, Dawid Tabaka, Tomasz Kluziak, Łukasz Szołtysik, M. Dębski, Radosław Czechowicz, , Mateusz Kostrzewa, Łukasz Ściebiorowski, Monika Wylężek, Alicja Blochel.
            Natomiast w Drużynowych Mistrzostwach Polski w latach 1995-2003 w startach drugoligowych barw GKS Andaluzja bronili m.in.: Marek Tokarz, Jacek Mazur, Waldemar Lipiński, Krzysztof Obrzud, Ryszard Lapok, Mariusz Rybok, Mariusz Sołoma, Damian Idzik, Dariusz Szymański, Janusz Winkler, Artur Droździk, Artur Worownik (wypożyczony na sezon 1997 z KS Jedność Boronów), Paweł Madej (wychowanek KS Hejnał Kęty); Krzysztof Bukarz, Artur Borecki, Dariusz Śliwa (wypożyczony z KORiS Śląsk Tarnowskie Góry), Adrian Mazur, Radosław Czechowicz.
            W roku 2003 cieszył się z trzech (za rwanie, podrzut i dwubój) srebrnych medali Radosław Czechowicz które, wywalczył w Mistrzostwach Polski Juniorek i Juniorów do lat 17 w Sokołowie Podlaskim. Zawodnik wyrwał 115 kg a w podrzucie zaliczył 140 kg. ”To były naprawdę udane zawody. Zająłem drugie miejsce, przywiozłem trzy srebrne medale i bardzo się z tego cieszę. Co będzie dalej, jeszcze nie wiem. Nadal trenuję” – relacjonował po tych zawodach Radek dla „Dziennika Zachodniego”.

Cz. X – „Przegląd Piekarski” nr 86 Marzec 2011
Czas kobiecych ciężarów

W dziesiątej już części historii sztangistów w Piekarach Śl. przychodzi mi opisywać głównie sukcesy kobiecych ciężarów. W ostatnich kilkunastu latach kobiety zadomowiły się w tej dyscyplinie sportu również w naszym mieście. Sukcesami i zapałem do treningów niejednokrotnie przewyższają swoich kolegów jednak zawsze odbywa się to w sportowej rywalizacji i w przypadku Andaluzji zawodniczki i zawodnicy wzajemnie się uzupełniają w godnym reprezentowaniu klubu i Piekar Śląskich na arenach sportowych całego kraju.
 W roku 2003 pojawiła się na treningach czternastoletnia Sandra Spyra, dziewczyna, która już wkrótce miała sięgać po największe sukcesy spośród ciężarowców Andaluzji. Jak wspomina na pierwszy trening 28 maja przyprowadziła ją koleżanka z osiedla, inna zawodniczka GKS Anna Dziwis. Jedno z pierwszych osiągnięć młodej Sandry to tytuł Mistrzyni Śląska Juniorek do lat 20 w 2004 roku.
W dniach 08-09.05.2004 ciężarowcy GKS Andaluzja wystartowali w Finale Mistrzostw Polski do lat 20 w Hrubieszowie. Wśród najlepszych w kraju czwórka zawodników zaprezentowała się naprawdę dobrze. Największy sukces wśród podopiecznych Jacka Mazura odnotowała Monika Wylężek. W kategorii do 53 kg osiągnęła w rwaniu wynik, który dał jej brązowy medal. Łącznie w dwuboju uzyskała 105 kg co pozwoliło na zajęcie ostatecznie w klasyfikacji czwartego miejsca.
Poza juniorami dzielnie na pomostach walczyli także weterani Andaluzji, wówczas 42–letni Marek Tokarz i 38–letni Waldemar Lipiński, wracając z Mistrzostw Europy Masters 2004  w Kołobrzegu ze złotymi medalami. Lipiński wyrwał sztangę ważącą 102,5 kilogramów, a podrzucił 122,5 kg. Tokarz uzyskał podobny rezultat: 102,5 kg + 117,5 kg.
Dobra passa piekarskich zawodników została podtrzymana w Mistrzostwach Polski juniorów i juniorek do lat 20 w Siedlcach 09-10.04.2005 skąd brązowy medal w rwaniu przywiózł Marcin Dębski, ostatecznie czwarty w ogólnej klasyfikacji (122,5 + 147,5 kg).
Intensywne starty kontynuowały juniorki i w dniach 20-23.04.2006 w Srokowie walczyły ze sztangą podczas XII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Z medalem wróciła utytułowana już Sandra Spyra, która zmierzyła się z rywalkami w kategorii + 75 kg i z wynikiem 175 kg w dwuboju (80 + 95) stanęła na drugim stopniu podium
Kolejne wielkie sukcesy ciężarowców Andaluzji również związane są w głównej mierze ze startami Spyry, która zajęła szóste miejsce w Mistrzostwach Europy juniorów młodszych w Landskronie (Szwecja), rozgrywanych w dniach 23-30.07.2006.  Podopieczna Jacka Mazura jako jedyna reprezentowała Śląsk i była debiutantką na imprezie tej rangi. Sandra wyrwała 86 kg a podrzuciła 100 kg co było o 7 kg lepszym wynikiem niż jej dotychczasowy rekord życiowy. „Jestem bardzo zadowolony z tego sukcesu. Sandra pokazała nie tylko umiejętności, ale i ogromną odporność psychiczną. W tę dziewczynę warto inwestować” – mówił po starcie Sandry dla „Dziennika Zachodniego” trener. Słowa te potwierdzone zostały już na początku sierpnia, gdy Sandra z Mistrzostw Polski Kobiet w Obornikach Śląskich przywiozła brązowy medal w wadze +75 kg.

Cz. XI – „Przegląd Piekarski” nr 88 Maj 2011
Starty w roku jubileuszu 85-lecia.


Obok sekcji piłki nożnej w GKS Andaluzja Brzozowice-Kamień funkcjonuje również sekcja podnoszenia ciężarów, której historię na łamach „Przeglądu Piekarskiego” opisuję od kilkunastu miesięcy. Pretekstem do tych publikacji, jak może pamiętają czytelnicy, był zbliżający się jubileusz 90-lecia klubu w roku 2012. W tej części historii podnoszenia ciężarów w naszym mieście chciałbym powrócić jednak do wydarzeń, które przypadły na poprzedni jubileusz 85-lecia. Uroczyście obchodzony był on w dniach 14-15 lipca 2007 roku. Udanych startów w roku jubileuszowym nie brakowało.
Sandra Spyra nie poprzestała na dotychczasowych sukcesach i znów zdeklasowała swoje rywalki, tym razem w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Opolu w dniach 30.04-03.05.2007. W kategorii +75 kg wyprzedziła drugą w klasyfikacji zawodniczkę Atlety Gdańsk Małgorzatę Piotrowską o 47 kilogramów. Sandra wyrwała sztangę o ciężarze 85 kg i podrzuciła 97 kilogramów. W zawodach tych wystartowała również Sandra Bednarczyk, która z wynikiem 116 kg (53 + 63) w kategorii wagowej 53 kg uplasowała się na miejscu 6.
18.05.2007 w Terespolu Klaudia Mikietiuk zajęła szóste miejsce w Mistrzostwach Polski juniorów i juniorek do lat 20 z wynikiem 98 kg w dwuboju (43 + 55).
Duże nadzieje sportowe wiązano w GKS Andaluzja z juniorką Natalią Różycką (córka byłego zawodnika Andaluzji Jarosława Różyckiego), która mimo młodego wieku (rocznik 1993) już w roku 2007 zdobywała tytuły mistrzowskie, czego potwierdzeniem jest choćby pierwsze miejsce w Mistrzostwach Śląska Młodzików do lat 16 w Łaziskach Górnych. Natalia wyrwała 57 kg i podrzuciła 70 kg. Trener Jacek Mazur, ale i pozostali szkoleniowcy w Polsce, wróżyli jej prawdziwą karierę, posiadała bowiem znakomite warunki fizyczne do podnoszenia ciężarów, a do tego charyzmę i zapał do treningów, co w każdym sporcie jest niezwykle istotne. W niedalekiej już przyszłości miała zdobywać największe laury dla Andaluzji, jednak tak się ostatecznie nie stało, bowiem wyjechała z Polski do Niemiec, gdzie podjęła treningi. Niezależnie jak potoczą się jej losy sportowe w przyszłości, faktem pozostanie, że pierwsze kroki w ciężarach stawiała w piekarskiej Andaluzji.
W Glinojecku 30.06.2007 Sandra Spyra już po raz drugi została brązową medalistką mistrzostw Polski seniorek. Na tle starszych o kilka lat zawodniczek wynik Sandry w dwuboju 180 kg (85 + 95 kg) należało uznać za obiecujący.
 W październiku 2007 roku w Opolu spełniło się marzenie Marcina Dębskiego o medalu Młodzieżowych Mistrzostw Polski. Piekarski sztangista sięgnął po brązowy medal w kategorii wagowej do 105 kg. Na 310 kg w dwuboju, które dało upragniony medal, złożyło się wyrwanie sztangi o wadze 140 kg i podrzucenie 170 kg. Trener Jacek Mazur w wywiadzie dla „Dzienika Zachodniego Piekary Śląskie” tak podsumował osiągnięcie Dębskiego: „Przed zawodami marzyliśmy, żeby Marcin wywalczył miejsce na podium. Sześć, a nawet siedem lat pracy nie poszło na marne”.

Cz. XII – „Przegląd Piekarski” nr 91 Wrzesień 2011
Nowe miejsce treningów


Ostatnie pięciolecie w historii podnoszenia ciężarów w Piekarach Śląskich to poza samymi występami ciężarowców, również istotne wydarzenia, które miały przynieść lepsze perspektywy dla tej dyscypliny. Przyczyniły się do tego w głównej mierze zmiany w zarządzie klubu GKS Andaluzja. W trakcie Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego 8 grudnia 2006 r. prezesem klubu został wybrany Jacek Mazur (w latach 2006-2010 również Radny Miejski w Piekarach Śląskich) - trener podnoszenia ciężarów, poza nim w składzie zarządu na lata 2006-2010 pojawili się m.in. byli ciężarowcy Andaluzji: Sebastian Bombała i Łukasz Ściebiorowski, którzy swoim doświadczeniem zawodowym i sportowym oraz społecznym zaangażowaniem postanowili wesprzeć całą działalność klubu.
            Początek roku 2007 to pożegnanie na stanowisku kierownika sekcji Stefana Rabsteina, którego zastąpił Waldemar Lipiński, aktywny jeszcze i bardzo doświadczony zawodnik Andaluzji. Ten pierwszy postanawia skupić się na pracy sędziego sportowego i działalności w Śląskim Związku Podnoszenia Ciężarów, nadal jednak deklaruje swoją pomoc klubowi.
Na początku roku odszedł z Andaluzji również zawodnik Paweł Madej, który na własną prośbę z dniem 5.02.2007 powrócił do swojego macierzystego klubu T.S. Hejnał Kęty. Do dnia dzisiejszego mile wspomina okres spędzony w piekarskim klubie, stanowił zawsze dla drużyny duże wzmocnienie. W okresie tym wyrywał sztangę o wadze 130 kg i podrzucał 155 kg.  Powstała więc luka w składzie pierwszej drużyny, którą trener Jacek Mazur musiał uzupełnić juniorami i innymi wypożyczonymi zawodnikami.
Wczesną wiosną 2007 roku w porozumieniu z władzami miasta Piekary Śląskie, klubem GKS Olimpia Piekary Śląskie oraz ówczesnym dyrektorem MOSiR mgr Jerzym Lange - drugi raz w historii - sekcja podnoszenia ciężarów GKS Andaluzja zmienia miejsce treningów. Od 1968 do początku 1998 treningi odbywały się w siłowni w Brzezinach Śląskich, następnie w siłowni w obiektach MOSiR przy basenie. Pogarszający się stan techniczny budynku oraz chęć poprawy warunków treningowych wymusiła przeprowadzkę do pomieszczeń w hali „Olimpia” przy ul. Ziętka. Zawodnicy szybko się zaaklimatyzowali w nowym miejscu i rozpoczęli kolejne starania o jak najlepsze wyniki na zawodach. Siłownia przy ul. Ziętka stanowi miejsce treningów do dnia dzisiejszego i to właśnie tam wszyscy chętni, którzy chcieli by zmierzyć się ze sztangą i kilogramami mogą się zgłosić aby rozpocząć swoją przygodę ze sportem. Treningi odbywają się w dniach poniedziałek-środa, piątek w godzinach 16-18. Wszelkich informacji udziela  również sekretariat klubu.

Cz. XIII – „Przegląd Piekarski” nr 94 Grudzień 2011
Zawody ponownie w Piekarach

Opisując historię podnoszenia ciężarów w Piekarach w kilku ostatnich już latach, nie sposób nie wspomnieć o powrocie organizowania w mieście zawodów podnoszenia ciężarów. Długo oczekiwany dzień w Piekarach, zwłaszcza dla ciężarowców Andaluzji nadszedł 21 września 2005 roku. Właśnie wtedy, po 17 latach, powróciły do nas Drużynowe Mistrzostwa Polski. Duża w tym zasługa samego trenera, władz klubu, licznych sponsorów oraz władz miasta Piekary Śląskie. Trzecia runda Drużynowych Mistrzostw Polski odbyła się w Miejskim Gimnazjum nr 4 w Piekarach Śląskich na Osiedlu Powstańców Śląskich. Nie zawiedli kibice, którzy spragnieni dobrego widowiska i kontaktu na żywo z podnoszeniem ciężarów, zajęli wszystkie przygotowane miejsca na widowni. W zawodach wystąpiły drużyny: GKS Andaluzja (1738,1 punktów); LUKS Gryf Bujny (1757,4); KORiS Śląsk Tarnowskie Góry (1601,3). Gospodarze wystartowali w składzie: Radosław Czechowicz (125 kg w rwaniu + 152 w podrzucie, 324,2 punktów); Marcin Dębski (130 + 157, 348,9); Waldemar Lipiński (108 + 129, 332,7); Paweł Madej (135 + 158, 336,1); Krzysztof Obrzud (120 + 145, 355,3) i Grzegorz Szymura (102 + 126, 365,1). Zainteresowanie kibiców jak i sama atmosfera turnieju w dużej mierze przyczyniły się do tego, że zawody podnoszenia ciężarów, zwłaszcza  Drużynowe Mistrzostwa Polski, powracały do MG nr 4 również w kolejnych latach. W marcu 2009 byliśmy też w tym miejscu gospodarzem Mistrzostw Śląska Juniorek i Juniorów do lat 20. Były to pierwsze zawody tej rangi w Piekarach, to też zawodnicy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony przed swoją widownią. Udało się i zajęli czołowe lokaty: Katarzyna Gaweł m. I (kat. wagowa 48 kg, 30 kg rwanie + 40 kg podrzut); Sandra Bednarczyk m. I (53; 55+70); Jolanta Wiór m. II (63; 50+62); Donata Kruk m. III (63; 35+48); Sandra Spyra m. I (+75; 75+85); Ewelina Zaręba m. II (+75; 35+50); Mateusz Rabsztyn m. IV (56; 35+50); Bartek Majowski m. III (62; 60+80); Rafał Woźniak m. V (40+55); Błażej Gawron m. II (69; 68+80); Arek Mielczarek m. IV (69; 60+75); Mateusz Winkler m. II (85; 95+115); Mieczysław Postek m. IV (85; 77+100); Szymon Domaniecki m. VIII (85; 42+50).
            Biorąc pod uwagę, że siłownia treningowa ciężarowców zlokalizowana jest w innym miejscu organizacja takich zawodów zawsze jest dużym wysiłkiem, bowiem konieczne jest przewiezienie pomostów, sztang, świetlnej tablicy wyników i odpowiednio zaaranżowanie sali na potrzeby podnoszenia ciężarów.

Cz. XIV – „Przegląd Piekarski” nr 95 Luty 2012
Kobiety na pomoście


We wcześniejszych odcinkach historii piekarskich sztangistów zwróciłem uwagę na fakt, że w tej męskiej  z pozoru dziedzinie sportu, na dobre zadomowiły się również kobiety. W programie igrzysk olimpijskich podnoszenie ciężarów kobiet zadebiutowało w roku 2000 w Sydney. Szczęśliwie dla Polski bo srebrny medal wywalczyła wówczas Agata Wróbel. Sukcesów, może jeszcze na mniejszą skalę niż medale olimpijskie, nie brakuje również w piekarskich ciężarach kobiet. Przykładem niech tu będą występy takich zawodniczek jak Sandra Bednarczyk, Jola Wiór czy Sandra Spyra. Ta ostatnia z sukcesami wróciła z odbywających się we wrześniu 2008 r. w Albanii Mistrzostw Europy do lat 20. Zajęła czwarte miejsce w kategorii +75 kg z wynikiem 88 kg w rwaniu i 108 kg w podrzucie. Były to nowe rekordy życiowe zawodniczki. Wcześniej w maju w Terespolu Sandra była bezkonkurencyjna podczas Mistrzostw Polski Juniorek i Juniorów do lat 20 wyrywając 75 kg i podrzucając 90 kg. Na podium stanęła także Sandra Bednarczyk, która w kat. 53 kg zajęła trzecie miejsce. W rwaniu osiągnęła wynik 53 kg, a w podrzucie 69 kg.
            Dużym sukcesem dla klubu był także srebrny medal Katarzyny Gaweł na Mistrzostwach Polski do lat 17, które odbyły się w dniach 7-9.11.2008. W kat. 44 kg młoda zawodniczka wyrwała 30 kg i podrzuciła 39 kg.
Wraz z następnymi występami  pojawiały się kolejne osiągnięcia. W dniach 22-24.05 w Mroczy podczas Mistrzostw Polski Juniorek i Juniorów do lat 20, piekarski GKS Andaluzja reprezentowany był przez dwie  Sandry Bednarczyk i Spyrę. Bednarczyk w kat. 53 kg zajęła w dwuboju miejsce czwarte z wynikiem 55 kg w rwaniu i 67 kg w podrzucie. Radość trenerowi Jackowi Mazurowi jak i sympatykom ciężarów w Piekarach dostarczyła Spyra, która w kat. +75 kg. wywalczyła medal złoty! Pierwsze miejsce uzyskała wyrywając sztangę o wadze 85 kg i podrzucając 107 kg. Dało jej to przewagę nad drugą zawodniczą aż 8 kg w dwuboju. Nasza juniorka tuż po Mistrzostwach Polski wyjechała na zgrupowanie kadry Polski juniorek. Na Mistrzostwach Świata juniorów do lat 20 w Bukareszcie pobiła swoje dwa rekordy życiowe i zajęła miejsce ósme. Na zawodach w Bukareszcie Sandra poprawiła swoje rekordy życiowe uzyskując w dwuboju wynik 203 kg.
Po opisywanym starcie udała się na Mistrzostwa Europy Juniorek i Juniorów do lat 20 w szwedzkiej Landskronie gdzie przypadł jej srebrny medal. Na kolejnej dużej imprezie Mistrzostwach Europy do lat 23 we Władysławowie zdobyła brązowy medal, jednocześnie poprawiając znów swoje rekordy życiowe poprzez wyrwanie 93 kg i podrzuceniu 117 kg.
Niewątpliwie rok 2009 należał do Sandry jednak jej młodsze koleżanki również mogą pochwalić się sukcesami. W Ostrowi Mazowieckiej w listopadzie podczas Mistrzostw Polski Juniorek i Juniorów do lat 17 Katarzyna Gaweł z wynikiem 73 kilogramów zdobyła złote medale w dwuboju, rwaniu i podrzucie. O podium otarła się Jolanta Wiór, która w kategorii 63 kg uzyskała 126 kg. Zdobyła jednak brązowy mały medal w podrzucie. Sukcesy Joli miały jednak nadejść już niebawem do czego jeszcze powrócę. Przykład tych zawodniczek powinien zachęcić inne młode osoby do tej dyscypliny sportowej, bowiem rozwija nie tylko siłę ale i osobowość, hart ducha i pozwala czerpać radość z sukcesów sportowych.

Cz. XV – „Przegląd Piekarski” nr 96 Marzec 2012
Rok 2008-2009


Kolejny rok - 2008 - podsumowania historii podnoszenia ciężarów w Piekarach sztangiści rozpoczęli tak jak wcześniej pod okiem trenera Jacka Mazura, któremu pomagał doświadczony zawodnik Marek Tokarz i kierownik sekcji Waldemar Lipiński.
            Andaluzja startowała - poza zawodami indywidualnymi - w Drużynowych Mistrzostwach  Śląska Juniorów i Drużynowych Mistrzostwach Polski II ligi.
Na koniec sezonu okazało się, że zespół w rozgrywkach DMP II ligi zajął po czterech rzutach wysokie miejsce szóste z dorobkiem 6370,3 punktów. Awans do I ligi był więc blisko już wówczas. Rok później przypadło drużynie miejsce dziewiąte z  ilością 6034 punktów.
            Juniorzy w rozgrywkach drużynowych Mistrzostw Śląska do lat 20 uplasowali się na miejscu trzecim z dorobkiem 4970,6 punktów. Również na tym samym miejscu znaleźli się w roku 2009 ustępując miejsca znów tylko HKS Szopienice i KS Polonia Łaziska. Właśnie między tymi klubami i Andaluzją w tamtym okresie obserwowaliśmy największą rywalizację sportową zarówno w startach drużynowych jak i indywidualnych.
            Jesienią 2008 roku Piekary odwiedził ciężarowiec, medalista olimpijski Szymon Kołecki, co stało się dla wszystkich sympatyków podnoszenia ciężarów dużym wydarzeniem. Podpatrywał trening Andaluzji, udzielał wskazówek, rozdawał autografy. Dla zawodników było to spore przeżycie, bowiem nie często się zdarza, żeby olimpijczyk i to z medalami odwiedzał Piekary a do tego uczestniczył w treningu tych, dla których stał się idolem. Szczegółowy opis tego wydarzenia wraz z wywiadem, który udzielił Szymon Kołecki, zamieścił w październiku 2008 roku „Przegląd Piekarski”.
            Koniec tamtego roku przyniósł jeszcze nowe wybory zarządu w Śląskim Związku Podnoszenia Ciężarów. 11 grudnia podczas Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego nominację od delegatów do składu 11-osobowego zarządu uzyskał niżej podpisany Łukasz Ściebiorowski. oraz ponownie Stefan Rabstein – były kierownik sekcji w Andaluzji. Również tego dnia mandat na Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów przypadł prezesowi Andaluzji Jackowi Mazurowi, który kilkanaście dni później 24.01.2009 r. podczas XV Zjazdu Delegatów PZPC został wybrany do 14-osobowego Zarządu tego gremium.
            Podsumowując w latach 2004-2009 w drużynie Andaluzji w tzw. Lidze juniorów do lat 20 występowali m.in.: Marcin Dębski, Andrzej Tomaszewski, Mateusz Kostrzewa, Marcin Bukarz, Radosław Czechowicz, Adrian Mazur, Mateusz Adamczyk, Tomasz Bęben, Alicja Blochel, Sandra Spyra, Sebastian Tokarz, Robert Kaczmarek, Marcin Majowski, Kamil Ambroziak, Klaudia Mikietiuk, Mateusz Winkler, Sandra Bednarczyk, Sławomir Feliks, Błażej Gawron, Mariusz Paciej, Krystian Bochenek, Arkadiusz Mielczarek, Bartłomiej Majowski, Mieczysław Postek, Dawid Lew, Katarzyna Gaweł, Marcin Fisior, Rafał Woźniak, Jolanta Wiór.
            Pamiętając również o zawodnikach występujących w barwach Andaluzji w Drużynowych Mistrzostwach Polski II ligi w tym samym okresie wymienić należy m.in. takie osoby jak.: Artur Borecki, Adrian Mazur, Paweł Madej, Waldemar Lipiński, Radosław Czechowicz, Krzysztof Obrzud, Marek Tokarz, Marcin Dębski, Grzegorz Szymura (wypożyczony wówczas z Budowlanych Opole), Sandra Spyra, Sebastian Tokarz, Sławomir Oleksy (wypożyczony z MOS Opole), Damian Kulpa (wypożyczony), Mateusz Winkler, Dariusz Szymański, Grzegorz Śmiechowski.